32 obroty wykonał mój świat.

Dzisiaj bardziej niż kiedyś doceniam najbliższych ( z babcią Jasią ) 🙂
Dzisiaj bardziej niż kiedyś słucham zamiast oceniać (z babcią Danutą) 🙂

Gdybym zamknął jednym słowem ten rok byłoby to dziękuję.  Dziękuję za ból pleców od kodowania 14 godzin dziennie. Za pyszną jajecznicę i chleb z masłem. Za poddania w walce, gdy przeciwnik okazał się lepszy. Za spojrzenia w dusze. Za mokre buty od rosy i nieodnalezione sarny na łąkach.

Satysfakcja jest bezpośrednio zależna od porażki. 

Prawda, nie wszystko się udaje. Dzisiaj po prostu szukam satysfakcji z próbowania a nagradzam wyniki. Jestem dla siebie mniej surowy. Nie każę siebie za potknięcia. 

Zakochałem się w porankach z kawą na tarasie. Rozpuszczam się czytając kolejne akapity Głaskologii. Dzisiaj jestem bardziej tu niż tam. Nęcąca przeszłość rzadziej kradnie moją uwagę. Racja, zapuszczam się tam momentami po cenne lekcje. Odkrywam to co od zawsze miało być wiadome. 

Już nie obdzieram ludzi ze złudzeń i pracuję nad sobą. Samodoskonalenie już nie jest szarpaniem się z samym sobą a zrozumieniem wiatru i dostosowaniem żagli. Gdy wieje deszczem i piachem prosto w oczy nie szukam winnych tylko zastanawiam się czy idę w dobrym kierunku. W chwilach złości odszukuję coś zabawnego. Przekuwam powolnymi krokami słabości w siłę. A czasami po prostu idę spać. 

Świat jest piękny i jestem wdzięczny za jego przypadkowość. Już chyba rozumiem, że droga, którą pokonałem nie była trudna. Była po prostu piękna. Jest piękna i będzie piękna. Ten trzydziesty drugi rok pokazał mi jak zmieniając siebie zmieniam świat.

Mógłbym liczyć osiągnięcia z tego roku. Chwalić się przed samym sobą. Jednak najpiękniejsze co czuję, to po prostu balans pomiędzy wojownikiem i przywódcą. 

Obserwując naturę rozumiem lepiej siebie. Rozumiejąc lepiej siebie rozumiem lepiej innych. Rozumiejąc lepiej innych, nie denerwuje się tak jak kiedyś.

Odrzuciłem miecz i tarcze. Krucjaty o prawdę były ciekawe, jednak to co jest prawdą wielokrotnie zmieniło się w moich oczach i dzisiaj nie wiem o co miałbym walczyć. Nie zmieniam życia innych. Wnioski, które odkrywam są w zasięgu ręki każdego człowieka. Mój przyjacielu, w zasięgu Twojej ręki też.  

Niech każdy idzie swoim tempem w swoim kierunku. Bo podróż jest wszystkim a wszystko jest podróżą. Dziękuję wam przyjaciele za kolory jakimi malujecie mój świat. 

A teraz dalej w drogę…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s