Przepraszam Cię świecie. Czasem gardzę strachem. Może sam się go boję. Nie powinienem ani nim gardzić ani go unikać. Strach zamieniam w złość. Złość na Ciebie. Panikę Twoich dzieci zamieniałem w pogardę. Nie powinienem tak robić. Nie taka jest moja rola w Twoim domu. Pocieszać i pomagać. To jest praca w której odnajdę spełnienie.

Bracie i siostro. Wiem, że się boisz. Wieczory z wiszącym pytaniem „co dalej”? Czy świat betonowych ścian może stać na tekturowych fundamentach? Są rzeczy silniejsze niż beton i stal. To uczucia jakie Cię wiążą z najbliższymi. Wykorzystaj ten czas na posprzątanie swojego ogrodu. Przytul, pocałuj i wysłuchaj. Nie zrezygnujemy z kolejnej wiosny. Za bardzo kochamy życie.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s