Czy nauczyciele są faktycznie pokrzywdzeni? Gdzie w tym wszystkim Konstytucja? Czy PIS bardziej dba o krowy niż o nauczycieli? Czy można opuścić uczniów w dzień egzaminów? Kto stoi na czele  strajku?   Czyli strajk nauczycieli jak to wygląda.

Polska po raz kolejny sie podzieliła, to dobrze. Wolna suwerenna Polska ma prawo do wewnętrznych podziałów. Na tym polega demokracja.

 

Konstytucja często jest przywoływana przez opozycję PIS. Słusznie!

Jednak dlaczego ludzie opowiadający się przeciwko strajkującym nauczycielom, tak często powołują się na konstytucyjne prawo do edukacji, którego to pozbawione zostały dzieci. Pomimo, że słowa przysięgi jakie składają nauczyciele mówią:

“Ślubuję rzetelnie pełnić mą powinność nauczyciela wychowawcy i opiekuna młodzieży, dążyć do pełni rozwoju osobowości ucznia i własnej, kształcić i wychowywać młode pokolenie w duchu umiłowania Ojczyzny, tradycji narodowych, poszanowania Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.”

Od kiedy to co się przyrzeka jest takie ważne. Czy zdanie nauczyciela nie może się zmienić? Pewnie, że może. Czy nie można uczyć poszanowania dla Konstytucji odmawiając uczniom ich konstytucyjnych praw przez strajk? Pewnie, że można. Nie popadajmy w paranoję.  Szanujmy strajkujących nauczycieli.

Czy nauczyciele są faktycznie pokrzywdzeni?

Każdy mówi, że pensum to tylko 18 godzin tygodniowo. Może faktycznie jest to najmniej w Europie, jednak nikt nie liczy wywiadówek, sprawdzania kartkówek, przygotowania się na zajęcia. Ciągłego podnoszenia kwalfikacji.  Nauczyciel wracając do domu po zajęciach już myśli o następnym dniu pracy. O tym jak pomóc swoim uczniom w lepszym zrozumieniu materiału. Jak rozwiązywać ich problemy prywatne. Wychowuje i daje przykład. To wszystko dzieje sie w większym okresie czasu niż słynne 18 godzin pensum. Ludzie zarzucają nauczycielom,  3 miesiące wolnego, roczny płatny urlop. Tak naprawdę nie widzą, że ten czas jest potrzebny nauczycielom, aby podtrzymać ich kreatywność i chęć do działania. Nauczyciele służą naszym dzieciom i należy im się specjalne traktowanie. Dbajmy o nich jak o nasze własne dzieci. Nie dajmy im powodów do strajkowania.

Więcej wyrozumiałości dla nauczycieli, przecież to nie fizjoterapeuci

Dla porównania fizjoterapeuta dziecięcy kończący 5 lat studiów na Uniwerytecie Jagielońskim, musi zaliczyć anatomię taką samą jak lekarz medycyny. Przez pierwsze trzy lata po studiach nie może zajmować się orzecznictwem we własnej specjalizacji. Może jedynie wykonywać terapie określone przez bardziej doświadczonych fizjoterapeutów lub lekarzy. Niezależnie od miasta dostaje najniższą krajową. Pracuje 40 godzin tygodniowo. Weekendy spędza na szkoleniach za które płaci z własnej kieszeni kwoty od tysiąca nawet do trzydziestu tysięcy. Będąc zatrudnionym w prywatnym gabinecie ma zaledie kilka wizyt by wyleczyć dziecko z takich problemów jak asymetria lub zwiększone napięcie mięśniowe.  Z każdym pacjentem na stole zastanawia się, czy uda mu sie pomóc. Leczy dzieci już od pierwszych tygodni ich życia, żeby mogły żyć w pełni sprawne.  W każdym razie dobrze, że to nauczyciele strajkują a nie fizjoterapeuci. To nauczyciele są pokrzywdzeni. Oni kształtują nasze społeczeństwo, nie fizjoterapeuci.

Mit o korepetycjach

Ludzie rozpuszczają plotki, że prywatne korepetycje przed maturą z takich przedmiotów jak matematyka czy chemia potrafią kosztować od 100zł nawet do 200zł za niepełną godzine zegarową. Nie wierzę również spotkanemu maturzyście, który przysięgał, że płaci 50zł za grupowe korepetycje z matematyki. Grupa wg niego miała liczyć około 10 osób. Obłożenie owego dostawcy usługi miało być od godziny 14 do 20 siedem dni w tygodniu. Maturzysta pochodził z małego miasteczka (około 10 tyś ludzi).  Wszyscy wiemy, że nauczyciele nie prowadzą korepetycji, a jeżeli prowadzą to odprowadzają podatek i wystawiaja rachunki za świadczone usługi. Przecież to zawód wysokiego zaufania.

Strajk to słuszne rozwiązanie.

Gratuluję nauczycielom odwagi. Wiem, że dużo odwagi wymagało zostawienie swoich uczniów w dzień egzaminów gimnazjalnych. Ryzykowali swoim autorytetem. Jednak autorytet zbudowany na tak solidnych fundamentach nie ma się czego obawiać. Nie prawdą jest, że uczniowie mogą w swoim dorosłym życiu wziąć przykład ze strajkujących nauczycieli i odejść od stołów operacyjnych w formie protestu, albo  że nie wyjadą do pożaru, nie przyjdą na patrol. To nie może się stać. Uczniowie doskonale rozumieją, że zbliżające sie wybory do europalamentu są zupełnym zbiegiem okoliczności.  Jeszcze raz gratuluję odwagi. Cała twórczość grona pedagogicznego, wspaniałe piosenki o “piorunach w prącie”, uczniach “głąbach” itp. Wszyscy to rozumiemy. Rodzice, którzy musieli brać wolne, żeby się opiekować dziećmi też to rozumieją. Przecież nauczyciele najlepszym przykładem, że jak ma się wolne i siedzi sie w domu to też się zarabia.

Czy PIS bardziej dba o krowy niż o nauczycieli?

Wydaje się, że tak. Przecież za krowę mają płacić 500zł, a nauczyciele podwyżki dopiero we wrześniu. Rząd niby mówi, że to pieniądze z uni europejskiej i już kilka lat powinniśmy je dostawać, jednak nikt papierów nie załatwił. Znam rolników co już wiele lat temu mi o tym dofinansowaniu mówili. Że ma być a nie ma. Im jednak też nie wierzę. PIS  najzwyczajniej chce dowalić nauczycielom. Chce pokazać swoją siłe w przeddzień wyborów do europalamentu. Nic sobie nie robią z biednych nauczycieli.

Ostracyzm wobec niestrajkujących nauczycieli

Bardzo dobrze. Trzeba piętnować odmienność. Niech niestrajkujący nauczyciele nie udają, że dbają o uczniów, że niby nie mogliby spojrzeć uczniom i rodzicom w oczy, że niby zawód wybrali z pasji a nie dla pieniędzy.  Przecież wolność wyboru pomiedzy strajkowaniem a pracą nie jest tak ważne jak sparaliżowanie egzaminów. Muczeć i buczeć pod bydunkiem szkoły podczas egzaminów? Czemu nie. Wszystko aby utrudnić wykonanie egzaminów i tak utrudnionych przez absencje starjkujących. Wszystkie ruchy dozwolone. Śpiewanie, buczenie, ostracyzm, oszustwa i każda inna forma terroryzmu jest ok. Bardzo dobrze.

Kto stoi na czele strajku?

Wincenty Sławomir Broniarz. Prezes ZNP. Raczej prezes niż nauczyciel. Zasiada w zarządzie fundacji związku nauczycielstwa polskiego – SALUS. Tutaj chciałbym zdementować kłamstwa, że w radzie zarządu widnieją nazwiska dwóch osób które już od dawna nie żyją.

Domniemana śmierć pana Kazimierza Piłata w listopadzie 2007 r oraz jego powiązania z polską robotniczą partią ludową w przeszłości to zwykłe kłamstwa. Przecież bycie komunistą i związkowcem oraz twórcą prawa dla związkowców a następne zasiadanie w zarzadzie ZNP nie mogę mieć ze sobą nic wspólnego. Do sprawdzenia w wikipedii.

Drugi niby nieboszczyk pan Jan Zaciura i jego domniemana śmierć 28 maja 2009 w Warszawie oraz powiązania z tą samą partią czyli  z polską zjednoczoną partią robotniczą nie mogą mieć mieć żadnego wpływu na osobę pana Wincenta znanego bardziej jako Sławomir. To, że wszystkie opisy jego osoby nie zawierają około 30 lat jego życia to zwykły przypadek. Na pewno nie wyrabiał w tym czasie sobie znajomości w polskiej robotniczej partii ludowej. Do sprawdzenia w wikipedii.

Podejrzeń nie budzi również, że w tym roku wybiera się nowego prezesa dla ZNP, oraz że pan Wincent prezesem jest już dwie dekady. Oszczerstwa, że biednych nauczycieli użył, żeby rozegrać grę wyższych sfer przeciwko władzy mnożą się bez liku. To, że zrobił to dla dużych pieniędzy to również kłamstwo. Trzymam kciuki za pana Wincenta. Wiem, że walczy jak lew o przywileje nauczycieli. Tzn o pieniądze, ale jak wiemy pieniądze na tu i teraz od rządu to wyznacznik dużego szacunku.

Strajk został zawieszony po prawie 20 dniach.

Może powstała wyrwa w społeczeństwie. Może my polacy, uczniowie, rodzice i niestrajkujący nauczyciele jesteśmy źli na strajkujących za zamianę strajku w terroryzm. Za branie uczniów za zakładników w najważniejszych dla nich dniach. Może nauczyciele zarabiaja za mało. Może struktury ZNP pachna czerwoną zarazą. Jak jest każdy z nas wie. Współczuję nieszczęśliwym nauczycielom. Jednak nigdy kosztem własnych przekonań nie odwrócę się od drugiej osoby. Nie zostawię osoby w potrzebie bo ja zarabiam za mało. Nie będę śpiewał na ten temat. Nie będę piętnował ludzi za to, że mają inny system wartości i nie chcą strajkować.  Pojawiają się głosy, że strajk został zawieszony ponieważ zmiany prawne wprowadzone przez partie rządzącą zmiejszyły skuteczność strajku oraz nauczyciele nie dostaną pieniędzy za okres strajku. Jaka jest prawda nikt nie wie. Kto następny będzie strajkował i w czyim interesie?

Jeżeli dotrwałeś  dotąd napisz proszę w komentarzu jakie jest Twoje zdanie na ten temat. Ten artykuł niech będzie pamiątką z tych ciekawych momentów w historii Polski.

Kilka ciekawych ćwierknięć:

One thought on “Strajk nauczycieli jak to wygląda.

  1. Strajk jest jedną z formą walki i stawiania granic, każdy chciałby zarabiać adekwatnie do wykonywanego trudu w pracy. A ponieważ wiele rzeczy, które trzeba zrobić w danym zawodzie robione są za kurtyną przez co są niewidoczne. 😉

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s