Często zdarzało mi się po prostu tęsknić. Myśleć o czymś co miałem, ale już nie mam. O czymś na co powinienem czekać a chciałbym mieć to już teraz. Czy to faktycznie podejście jakie powinniśmy stosować?

Nie tęsknię…

Wczoraj usunąłem ze swojego słownika: “tęsknię”. Tęsknię oznacza myśle o czymś co było, lub nie mogę się doczekać czegoś co będzie. Widzę jak pod przykryciem słowa tęsknię wdziera się kilka rzeczy do mojego życia.

Pierwsza z nich i najważniejsza to tęsknie czyli kocham. Brakuje mi czegoś z czym czuję wyraźną pozytywną więź. Mówiąc krótko, istnieje jakaś więź pomiędzy mną a jakąś osobą, przedmiotem lub wspomnieniem. Więź, która powoduje we mnie oderwanie od rzeczywistości i płynięcie myślami za przedmiotem tęsknoty.

Kolejna to: tęsknię bo coś już minęło. Obiekt tęsknoty należy do przeszłości. Podkolorowanej i pięknej przeszłości. Nasz umysł umie to zrobić. Lubimy siebie oszukiwać. Tęsknimy za przeszłością. Dlaczego? Czy w momencie tworzenia obiektu tęsknoty, którego teraz nam brakuje nie poświęciliśmy mu wystarczającej uwagi? A może  boimy się braku podobnych przeżyć w przyszłości? A może te chwile trwają teraz a my ich nie widzimy bo patrzymy za siebie. Może za chwilą obecną będziemy też tęsknić jak nasz umysł podkoloruje tą rzeczywistość, gdy stanie się ona częścią przeszłości?

Ostatnią jest: tęsknię bo nie mogę się doczekać, aż to do mnie przyjdzie. Nasz obiekt z którym związani jesteśmy pozytywnymi emocjami powinien się niedługo pojawić i bez wątpienia się pojawi. Nam jednak to nie wystarczy opuszczamy rzeczywistość i szybujemy do przodu by tam oglądać przyszłe wspaniałe momenty. Czy rzeczywistość nie jest wystarczająco piękna by w niej żyć? Będzie Ci lepiej gdy zapomnisz na chwilę o tym co jest teraz a pomyślisz o czymś czego jeszcze nie ma?

Jestem tchórzem. Z każdym dniem trochę mniejszym. Uczę się nie uciekać z mojego “tu i teraz”. Jeden dzień każdego dnia w głowie. Jedna chwila w jednej chwili. Żadnej przeszłości i przyszłości. Każdy dzień to podróż. Podróż w głąb siebie. Kiedyś byłem obecny tylko w przeszłości i przyszłości. Powielałem schematy ludzi, których nawet nie rozumiałem. Tęsknota też stała się formą ucieczki. Nie uciekam. Myślę o najbliższych.  Życzę im miłości każdego dnia. Nie tęsknię. Nie żałuję, że kogoś nie widzę pięć lat. Po pięciu latach będzie o czym rozmawiać. Wszystko moje decyzje, wygrane i porażki sprawiły, że jestem tam gdzie jestem. Nie ma za czym tęsknić, gdy się wie, że jest się we właściwym miejscu, a miejsce z rożnych względów oczywiście jest zawsze właściwe, czasem chociażby po to by zrozumieć, że trzeba iść dalej.

Każdy się rozwija. Czy kwiat ma tęsknić za latem skoro swoje piękne chwile wykorzystał najlepiej jak potrafi? Przeżył swoje życie i zostawił owoc jako równie wspaniały początek kolejnego lata.  Kwiat nie szuka przeszłości i przyszłości.  Jest w chwili obecnej. Nie tęsknijmy bo to bezczeszczenie rzeczywistości. Oddawanie hołdu zapisom naszej pamięci. Każdy krok, który robimy w życiu wymaga naszej obecności. Tu i teraz. Teraz i tu. Doświadczaj każdej chwili. Dobro, zło, miłość, nienawiść. Wszystko to jest pokarmem dla Twojego jestestwa. Nauczmy się wyciągać z tego lekcje. Świadome tu i teraz to nasz jedyny nauczyciel.

 

Dużo zdrowia i spokoju przyjaciele 🙂

 

 

2 thoughts on “Bezczeszczenie rzeczywistości: tęsknota.

  1. Tak sobie myślę, że człowiek, albo przynajmniej ja potrzebuję czasami właśnie tęsknoty, może inaczej definiowanej. Czasami tęsknię za tym, jak było w przeszłości i lubię do tego wracać, do tych doświadczeń, co nie znaczy, że zamieniłabym obecną chwilę na tamtą… bo już nie jestem tamtą osobą, podobnie z przyszłością :3 To, co piszesz jest cenne, dobre i właściwe, ale też nie zapominajmy, żeby nie przesadzić w drugą stronę. Nie zapominajmy, że tęsknota jest uczuciem bardzo silnym i wartościowy ;*

    Liked by 1 person

    1. Tęsknota to raczej jakiś brak, przynajmniej ja to tak rozumiem. Zachowuję w pamięci piękne rzeczy i rozkoszuje się nimi, ale nie tęsknie. Kontempluje nad nimi, ale nie odczuwam ich braku. Przyjmuję rzeczywistość jako najważniejsze dobro, pod wpływem którego tworzę.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s