Jak kij bejsbolowy

Pomost nad jeziorem to deski z wystającymi gwoździami, betonowe filary i metalowa barierka. Jednak nie dla mnie. Wychowując się na Mazurach, zakochałem się w jeziorze. Zakochałem się w spędzaniu czasu nad wodą, korzystałem z atrakcji, które zapewniało wspaniałe mazurskie środowisko. Tutaj poznałem przyjaciół, tutaj piłem pierwsze piwo, wdałem się w pierwsze dorosłe bójki i tutaj nie raz zrobiłem rzeczy, których później żałowałem.

Continue reading

Duszą w podróży

Dobrze jest być twardym. Stanąć naprzeciw własnym emocjom. Spojrzeć im w twarz. Wnikliwie roztapiać je w strzępy. Wiele rozmawiałem o podróżach. Ego straszy nas. Próbuje wszystkiego. Ile poziomów może mieć kłamstwo. Najpierw wkrada się szum. Spokojne stuknięcia. Jakby okno się zamknęło. Przeciąg? Okno jest zamknięte. Skąd ten dźwięk? Ach, udało się. Znów tu jestem.

Continue reading

31 obrotów wykonał świat

Kolejny rok wypełnił się w kalendarzu. Myślę o dokonaniach dopełnionego roku i czuję, że można to zrobić lepiej. Wiem, że można to zrobić gorzej.

Skądś pojawia się we mnie energia. Staje się wesołym obserwatorem własnego życia. Zaprzyjaźniłem się z porażką. Nie budujemy w sobie nawzajem złości. Sukcesy i potknięcia widzę z innej perspektywy. Staje się aktorem i widzem we własnej sztuce. Z szacunkiem odnoszę się do świata.

Dzisiaj rzadziej niż kiedyś tłumię w sobie emocje. Wyładowuję złość i radość. Staje się dziwakiem na deskach własnego teatru. Śpiewam i tańczę gdy mam ochotę. Przestaję oddychać powietrzem. Oddycham wichrem. Coś co kiedyś było płomykiem dzisiaj zamienia się w ogień. Dotyk ziemi pod stopami, woda opływająca plecy płynąc jeziorem. Wszystko jest intensywniejsze niż kiedyś.

Ostatnie 10 lat zastanawiałem się jak fajnie było być dzieckiem. Dzisiaj znów to czuję. Nikt mnie nie rozlicza za moją nie wiedzę. Ekscytują mnie rzeczy które robię w pracy i ogrodzie. Umiem się przyznać że nie wiem. Uczę się od każdego.

Przyjaciele stymulują mnie do myślenia i rozwoju.  Równolegle dorastamy we własnych kierunkach. Czuję obecność siebie we własnym życiu. Gdzieś w tym pięknym świecie odnajduję siebie.

Dziękuję wam przyjaciele, że tańczycie i śpiewacie na deskach teatru razem ze mną. Występuję w komedii. I życzę wam prawdziwej komedii gdzie w świadomy sposób reżyserujecie, odgrywacie i obserwujecie. Wszystkie trzy części są pod naszą kontrolą i niech tak pozostanie.

Dziękuję, świat jest piękny dzięki nam wszystkim.

Ja i Świat

Przepraszam Cię świecie. Czasem gardzę strachem. Może sam się go boję. Nie powinienem ani nim gardzić ani go unikać. Strach zamieniam w złość. Złość na Ciebie. Panikę Twoich dzieci zamieniałem w pogardę. Nie powinienem tak robić. Nie taka jest moja rola w Twoim domu. Pocieszać i pomagać. To jest praca w której odnajdę spełnienie.

Bracie i siostro. Wiem, że się boisz. Wieczory z wiszącym pytaniem „co dalej”? Czy świat betonowych ścian może stać na tekturowych fundamentach? Są rzeczy silniejsze niż beton i stal. To uczucia jakie Cię wiążą z najbliższymi. Wykorzystaj ten czas na posprzątanie swojego ogrodu. Przytul, pocałuj i wysłuchaj. Nie zrezygnujemy z kolejnej wiosny. Za bardzo kochamy życie.